Zarząd PKP Cargo, choć odsunięty od podejmowania bieżących decyzji związanych ze spółką, kontynuuje jej restrukturyzację. Efekty tego procesu to wzrost przychodów, ograniczenie kosztów i poprawa wyników – przekonywała spółka podczas konferencji wynikowej za pierwsze półrocze. Na informacje co do przyszłego porozumienia z wierzycielami trzeba będzie poczekać co najmniej do grudnia.
Pod koniec września warszawski Sąd Rejonowy odsunął dotychczasowy zarząd PKP Cargo od bieżącego zarządzania, które
przejął dotychczasowy zarządca masy sanacyjnej Paweł Głodek. Postanowienie to wynikało z faktu, że zarząd nie zawarł porozumienia z wierzycielami: PKP PLK oraz Europejski Bank Inwestycyjny
nie przyjęły proponowanych przez przewoźnika warunków układu – umorzenia części długów, emisję trzech nowych serii akcji w celu dokapitalizowania spółki oraz przyspieszenia terminu spłaty i
szybszego przejścia PKP Cargo do fazy rozwoju. Zarząd przekonywał – niestety bezskutecznie – że rozwiązanie takie będzie
korzystniejsze dla wszystkich, również dla samych wierzycieli.
Tuż potem rezygnacje złożył cały zarząd z prezesem Zbigniewem Prusem. Obecnie obowiązki prezesa – te, które nie są związane ze wspomnianym bieżącym zarządzaniem –
będzie pełnić do końca roku Monika Starecka, oddelegowana do tej funkcji (
już po raz drugi) przez Radę Nadzorczą. Jak rozwija się sytuacja w spółce?
Największe wyzwania: płynność, długi, układ z wierzycielami
P. o. prezesa podkreśliła, że – mimo poważnych trudności – PKP Cargo utrzymuje płynność finansową (choć skądinąd znane są przypadki opóźnień w płatnościach) i reguluje swoje zobowiązania. – Przez ponad dwa miesiące będą trwały intensywne prace nad dalszą optymalizacją działań spółki oraz dialogiem z wierzycielami, aby nowe propozycje układowe miały szansę na przyjęcie przez Radę Wierzycieli – zapowiedziała.
Starecka przypomniała, że sędzia komisarz wydał decyzję o wydłużeniu procesu składania propozycji układowych. Zarządca masy sanacyjnej ma przedstawić wstępną informację na temat przejęcia zarządzania spółką – oraz propozycje dalszych działań –
do 4 grudnia br. Wtedy też swoje stanowiska w sprawie restrukturyzacji przedstawią wierzyciele. Jeden z największych – wspomniany już EBI – w porozumieniu z innymi wierzycielami finansowymi wystąpił o wydłużenie do 15 grudnia br. terminu składania alternatywnych propozycji. Kwestia zadłużenia PKP Cargo na łączną kwotę blisko 3 miliardów złotych pozostaje więc nierozstrzygnięta.
Na spłatę owego zadłużenia mają być częściowo przeznaczone także środki z ewentualnego odszkodowania za skutki
„decyzji węglowej” rządu PiS z 2022 r. Zarząd PKP Cargo złożył w tej sprawie
pozew przeciwko Skarbowi Państwa na ponad półtora miliarda złotych, wkrótce potem
wystąpił jednak o zawieszenie postępowania, by szukać rozwiązania polubownego. Wbrew części wierzycieli zarząd spółki chciał przeznaczyć je na inwestycje w rozwój oferty, a długi spłacać dopiero z wypracowanego zysku. Było to jedną z kości niezgody w sprawie propozycji układowych.
Pierwsza połowa 2026 r. – odbicie od dna
Same wyniki finansowe i przewozowe –
jak już informowaliśmy – przedstawiają się nie najgorzej. W pierwszym półroczu br. grupa PKP Cargo w restrukturyzacji osiągnęła 117,8 mln zł zysku netto. Dla porównania – w pierwszej połowie 2025 r. wynik ten był ujemny (
strata netto 17,9 mln zł). Dobre są też wartości EBITDA (159,8 mln zł – o 14% więcej niż rok wcześniej) oraz zysku na działalności operacyjnej (187,5 mln zł – wzrost rok do roku aż o 242,8%). Zysk netto samej spółki-matki to 104,6 mln zł.
Do tego przychody z tytułu umów z klientami wzrosły (nieznacznie) do 1,84 mld zł. M. in. dzięki temu wzrostowi udało się wygospodarować 220 mln zł – o 28% więcej niż w pierwszej połowie ubiegłego roku – na inwestycje. O 103 mln zł (o 6%) ograniczono rok do roku koszty operacyjne (lepszy pod tym względem był drugi kwartał). Rosną też przewozy, które pierwszym półroczu 2026 r. wyniosły 32,6 mln ton (dla całej grupy; wzrost rok do roku o 4,6%) i praca przewozowa (8,77 mld tonokm – wzrost o 14,5%). Prezes Starecka przekonuje więc, że działania restrukturyzacyjne są skuteczne – i będą kontynuowane.
Kolejne zwolnienia? Wciąż realna groźba
Ich ważnym elementem jest pozbywanie się zbędnego majątku:
lokomotyw, wagonów oraz
nieruchomości. Według informacji PKP Cargo spółka zarobiła z tego tytułu 97 mln zł, co mocno poprawiło jej płynność finansową.
Dalsza poprawa efektywności ma polegać – między innymi – na lepszym wykorzystywaniu taboru oraz innych elementów majątku. Nie są wykluczone kolejne zwolnienia – Starecka wspomniała o dostosowaniu wielkości PKP Cargo do możliwości i perspektyw rynkowych.
Przypomnijmy: w kwietniu 2026 r. grupa PKP Cargo przyjęła
strategię restrukturyzacyjną do roku 2031. Według jej założeń grupa w roku 2026 ma odzyskać rentowność netto (co jak dotąd udaje się jej realizować), a w 2031 r. EBITDA ma sięgnąć ok. 1,5 miliarda złotych.